W świecie pełnym oczekiwań społecznych i gotowych rozwiązań, samostanowienie jawi się jako jedno z najcenniejszych, a zarazem najbardziej wymagających doświadczeń człowieka. Od lat prowadzone są badania, zadające pytania, co sprawia, że ludzie czują się sprawczy, podejmują decyzje zgodne z sobą i potrafią kształtować swoje życie w oparciu o wewnętrzne wartości. W centrum tych badań znajduje się koncepcja samostanowienia – psychologicznej wolności do bycia autorem własnego życia.
Autonomia jako podstawowa potrzeba psychiczna
Jednym z najważniejszych modeli teoretycznych, który tłumaczy zjawisko samostanowienia, jest Teoria Autodeterminacji (ang. Self-Determination Theory, SDT) opracowana przez Edwarda Deciego i Richarda Ryana. Teoria ta zakłada, że człowiek posiada trzy podstawowe potrzeby psychiczne: autonomii, kompetencji i relacyjności. Zaspokojenie potrzeby autonomii – czyli możliwości dokonywania własnych wyborów w zgodzie z wewnętrznymi przekonaniami – jest kluczowe dla dobrego funkcjonowania psychicznego, zdrowia i motywacji.
Nie oznacza to braku wpływu innych ludzi, ale raczej zdolność do dokonywania wyborów, które są spójne z własnym „ja”, niezależnie od presji zewnętrznej. Gdy jednostka czuje, że sama decyduje o swoim postępowaniu, wzrasta jej poczucie sensu, zaangażowanie i odporność psychiczna.
Każda myśl jako akt twórczy
Nowoczesna psychologia – zarówno poznawcza, jak i podejścia związane z uważnością (mindfulness) – podkreślają, że myśli nie są faktami, ale konstrukcjami, które można kształtować. To, jaką formę nadamy myśli – czy potraktujemy ją jako katastrofę, szansę, czy chwilową niedogodność – ma bezpośredni wpływ na nasze emocje, decyzje i działania.
Badania nad neuroplastycznością mózgu pokazują, że sposób myślenia może zmieniać wzorce neuronalne – innymi słowy, świadome kształtowanie narracji wewnętrznej prowadzi do realnych zmian w funkcjonowaniu mózgu i zachowaniu. W praktyce oznacza to, że każda myśl może stać się początkiem zmiany, jeśli zostanie potraktowana jako sygnał, nie rozkaz.
Odpowiedzialność za wybór – źródło mocy i lęku
Choć idea wolnego wyboru może wydawać się wyzwalająca, wiele osób doświadcza też jej ciemniejszej strony – lęku przed odpowiedzialnością. Jean-Paul Sartre, egzystencjalista, pisał, że „człowiek jest skazany na wolność” – co oznacza, że w każdej chwili jesteśmy odpowiedzialni za wybór, nawet gdy decydujemy, by nie wybierać. Współczesna psychologia potwierdza, że unikanie decyzji może prowadzić do poczucia bezsilności, wypalenia i depresji.
Z drugiej strony, badania pokazują, że poczucie kontroli nad własnym życiem (ang. locus of control) koreluje z wyższym poziomem zdrowia psychicznego, motywacji i odporności. Osoby, które postrzegają siebie jako autorów własnych wyborów, lepiej radzą sobie z trudnościami, mają większe zaufanie do siebie i częściej realizują swoje cele.
Możliwość wyboru jako fundament rozwoju
Wielu badaczy podkreśla, że nie chodzi o ilość możliwych opcji, ale o jakość wyboru – czyli czy decyzja została podjęta świadomie i z poczuciem wewnętrznej zgody. Nawet w sytuacjach ograniczonej wolności – jak choroba, kryzys czy trauma – człowiek może odnaleźć przestrzeń na decyzję. Właśnie w takich warunkach rozkwita często największa siła samostanowienia – świadomy wybór postawy wobec tego, co niezależne od naszej woli.
Wiktor Frankl, austriacki psychiatra i więzień obozu koncentracyjnego, pisał: „Człowiekowi można odebrać wszystko, oprócz jednej rzeczy – ostatniej z ludzkich wolności – wyboru własnej postawy w każdych okolicznościach”.
Samostanowienie nie jest jedynie prawem – jest też wewnętrznym procesem psychologicznym, który można rozwijać i wzmacniać. Każda decyzja, nawet najdrobniejsza, może być krokiem w stronę życia bardziej zgodnego z sobą. Każda myśl – surowa, lękliwa czy pełna marzeń – może stać się początkiem zmiany, jeśli tylko zdecydujemy się nadać jej formę, która nas wspiera.
To my – i tylko my – jesteśmy autorami historii, którą tworzymy każdego dnia. Nie oznacza to samotności, ale odpowiedzialność. Nie gwarantuje łatwości, ale obiecuje sens. A to właśnie poczucie sensu – nie sukces czy perfekcja – jest paliwem psychicznej wolności.




