proste rzeczy

Siła drobiazgów. O radości, która mieszka w cieniu wielkich spraw

Nie zawsze trzeba przemierzać pół świata, by poczuć szczęście, znaleźć ukojenie. Czasem wystarczy spojrzenie przez okno, drobny rytuał czy gest. Współczesna psychologia, neurobiologia i duchowość spotykają się dziś w jednym punkcie: codzienność – jeśli tylko jesteśmy uważni – potrafi nieść smak życia.

Radość z prostoty – neurobiologia drobnych przyjemności

Profesor Rick Hanson, neuropsycholog i autor książki „Hardwiring Happiness” (2013), podkreśla, że nasz mózg ma naturalną tendencję do skupiania się na zagrożeniach i trudnościach (tzw. negatywne nastawienie ewolucyjne). Jednak to, co może przekształcić mózg i wpłynąć na dobrostan psychiczny, to właśnie regularne zatrzymywanie się przy drobnych, pozytywnych doświadczeniach. Jak mówi Hanson:

„To, na czym się koncentrujesz, zmienia twój mózg. Kiedy zatrzymujesz się przy dobrej chwili, twoja uwaga wzmacnia ją neurologicznie.”

Nie trzeba wielkich rewolucji – wystarczy kilkadziesiąt sekund uważności dziennie na czymś drobnym, co sprawia przyjemność.

mikro radości, które zmieniają dzień

Codzienny rytuał, kiedy kroisz jabłko na cienkie plasterki. Siadasz przy oknie. Za szybą zwykłe światło, gdzieś w tle dźwięki miasta. Nic się nie dzieje – i właśnie w tym jest siła. Jesteś. Nie w napięciu jutra, nie w echu wczoraj. Tylko teraz.

Albo parzenie herbaty – ta sama czynność, codzienna, ale jeśli robisz ją świadomie, staje się aktem troski o siebie. Jak pokazują badania dr. Ellen Langer z Harvard University (prekursorki badań nad mindfulness), nawet najprostsze akty codzienności mogą zmieniać nasz poziom stresu, jeśli wykonujemy je z pełną uwagą. Langer zauważa:

„Uważność to nie medytacja. To obecność. To zauważanie nowych rzeczy.”

Wybierasz, odmierzasz, decydujesz, zaparzasz. Jesteś w procesie. Słyszysz dźwięk, czujesz ciepło. Odkładasz. Czekasz. Powoli, uważnie.

twórczość jako rytuał

Nie tylko kontakt z naturą działa kojąco. Także proste czynności – od malowania starego krzesła, przez sadzenie roślin, po puszczanie kaczek na wodzie – potrafią wyciszyć. To drobna twórczość, która reguluje emocje i daje chwilę skupienia. Czasem wystarczy zrobić coś rękami, by na chwilę uporządkować głowę.

Według badań opublikowanych w piśmie Art Therapy (Kaimal, Ray i Muniz, 2016), już 45 minut prostego działania artystycznego, nawet bez wcześniejszych umiejętności, znacząco obniża poziom kortyzolu – hormonu stresu. Twórczość wyzwala poczucie wpływu, obecności i daje ukojenie.

Radość bycia – duchowość codzienności

W tradycjach duchowych wielu kultur odnajdujemy ideę świętości codzienności. W buddyzmie zen parzenie herbaty to forma medytacji, a w chrześcijańskiej duchowości ignacjańskiej mówi się o „znajdowaniu Boga we wszystkim” – także w zmywaniu naczyń czy rozmowie z sąsiadem.

Krótka, życzliwa rozmowa z nieznajomym. Uśmiech podany mimo zmęczenia. To właśnie te chwile – pozornie nic nieznaczące – niosą wewnętrzne zakorzenienie. Jak pisze poeta John O’Donohue w Anam Cara (1997):

Dusza rozkwita w codziennej obecności, nie potrzebując spektakularnych wydarzeń ani fajerwerków, by się rozwijać.”

Codzienność jako ocalenie – psychologia i filozofia mówią jednym głosem

Współczesna filozofia egzystencjalna również przygląda się codzienności jako przestrzeni sensu. Profesor Andrew Taggart, konsultant filozoficzny, mówi o „życiu kontemplacyjnym jako akcie oporu wobec pośpiechu cywilizacji”. Jego zdaniem, uważne życie to akt odwagi – umiejętność bycia tu i teraz, bez ciągłego „osiągania”.

Psycholożka Sonja Lyubomirsky, autorka bestselleru „The How of Happiness” (2007), na podstawie swoich badań zauważa, że:

„40% naszego długoterminowego szczęścia zależy od naszych codziennych działań i intencji. Nie od genów ani okoliczności.”

To znaczy, że właśnie te drobne rytuały – naprawdę mają znaczenie.

życie złożone z chwil

Codzienność nie jest szarą strefą między „ważnymi momentami”. To ona jest życiem. Umiejętność czerpania z niej – to dojrzałość emocjonalna, akt duchowego zakorzenienia i psychicznego zdrowienia.

Może szczęście wcale nie polega na tym, że ciągle coś się dzieje. Może nie potrzebuje zwrotów akcji. Czasem przychodzi po cichu – w zwykłym momencie. Kiedy siedzisz na schodkach z filiżanką herbaty i po prostu jesteś. W tej jednej chwili, jesteś.

Dodaj komentarz

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top