„Apetyt na czereśnie” to kameralna, pełna emocji sztuka Agnieszki Osieckiej, w której dialog między dwojgiem ludzi staje się metaforą poszukiwania bliskości, zrozumienia i pogodzenia się z własnymi tęsknotami. Jest to historia spotkania – niepozornego, a jednak wypełnionego całą gamą uczuć i refleksji.
Dwoje ludzi, jeden przedział
Akcja sztuki rozgrywa się w pociągu, w zamkniętej przestrzeni przedziału, co nadaje rozmowie szczególny, intymny charakter. Mężczyzna i Kobieta spotykają się przypadkiem – choć może nie do końca, bo ich losy były ze sobą splecione już wcześniej. To nie jest rozmowa dwojga nieznajomych, ale ludzi, którzy kiedyś byli sobie bliscy i teraz, przez przypadek lub przeznaczenie, mają okazję spojrzeć na siebie na nowo.
Dialog, który jest wszystkim
Cała sztuka opiera się na słowie. To dialog pełen niedopowiedzeń, emocjonalnych napięć, czułości i ironii. Osiecka buduje rozmowę w sposób mistrzowski – to, co nie jest powiedziane wprost, kryje się między wierszami, w pauzach, w spojrzeniach i w dźwiękach towarzyszącej rozmowie muzyki.
Słowa, które wypowiadają bohaterowie, są jak krople deszczu uderzające w szybę – delikatne, ale niosące w sobie melancholię i głęboki sens. To rozmowa o tym, co było, co mogło być i co jeszcze może się wydarzyć.
Miłość, tęsknota, przemijanie
Sztuka porusza temat miłości – ale nie tej młodzieńczej i beztroskiej, lecz tej, która ma za sobą bagaż doświadczeń, wspólnych wspomnień, rozczarowań i niespełnionych nadziei. To spotkanie nie jest łatwe. Jest w nim czułość, ale i żal, pragnienie bliskości, ale i lęk przed ponownym zranieniem.
To także opowieść o przemijaniu – o tym, że życie nie stoi w miejscu, że nie da się wrócić do przeszłości, choć czasem wydaje się, że wystarczy jedno słowo, jeden gest, by ożywić to, co minęło.
Muzyka jako trzeci bohater
Sztuka przeplatana jest piosenkami, które stanowią integralną część narracji. Nie są tylko tłem – są komentarzem do tego, co dzieje się między bohaterami. Melodia potrafi oddać emocje, których nie da się wypowiedzieć, nadaje scenom poetyckość i pewną ulotność.
Apetyt na życie
Tytułowe „czereśnie” symbolizują coś ulotnego, coś, co kusi, ale jest też nietrwałe – jak miłość, jak chwile szczęścia, jak spotkania, które mogą się nie powtórzyć. To również metafora samego życia, które jest pełne pragnień, niespełnionych nadziei, ale i pięknych momentów, które warto smakować, zanim przeminą.
„Apetyt na czereśnie” to nie tylko historia miłosna. To opowieść o człowieku, który pragnie być zrozumiany, kochany, wysłuchany. O relacjach, które pozostają w nas na zawsze, nawet jeśli wydaje się, że odeszły bezpowrotnie. To teatr słowa, emocji i subtelnych gestów – taki, który nie potrzebuje wielkich dekoracji, by zostawić ślad w duszy widza.




