“Najważniejsze , co nam się w życiu przytrafia , to relacja z drugim człowiekiem.” I. Karpowicz

Relacje z drugim człowiekiem są fundamentem naszej egzystencji. Nie tylko wpływają na nasze samopoczucie, ale także kształtują naszą tożsamość, decyzje i sposób postrzegania świata. Słowa Karpiowicza o tym, że najważniejsze, co nam się w życiu przytrafia, to relacje z innymi, zawierają w sobie głęboką prawdę zarówno psychologiczną, jak i filozoficzną. Człowiek istnieje w sieci powiązań, które mogą go wzmacniać lub osłabiać, budować lub niszczyć. Jesteśmy istotami społecznymi, a jakość naszego życia w dużej mierze zależy od tego, kim się otaczamy.

Bliskie, wspierające otoczenie jest jednym z kluczowych czynników wpływających na rozwój osobisty. Psychologia pozytywna podkreśla, że relacje międzyludzkie są jednym z najważniejszych składników szczęścia. Według badań Harvarda, trwających ponad 80 lat, to nie sukces zawodowy, pieniądze czy status społeczny determinują długoterminowe zadowolenie z życia, lecz właśnie jakość naszych relacji. Ludzie otoczeni troską i wsparciem bliskich nie tylko są szczęśliwsi, ale także żyją dłużej, lepiej radzą sobie ze stresem i rzadziej zapadają na choroby psychiczne.

Fot. Victor Ebeku

Filozofowie od wieków analizowali znaczenie więzi międzyludzkich. Arystoteles pisał, że człowiek jest „zwierzęciem społecznym”, a przyjaźń jest jednym z najwyższych dóbr, ponieważ daje nam poczucie sensu i współuczestnictwa w życiu innych. Współczesne koncepcje, takie jak egzystencjalizm Sartre’a czy filozofia dialogu Martina Bubera, podkreślają, że nasza tożsamość kształtuje się w relacjach – nie jesteśmy autonomicznymi bytami, lecz istniejącymi „w odniesieniu do”. To w oczach drugiego człowieka odnajdujemy siebie, a prawdziwe spotkanie z inną osobą pozwala nam przekroczyć własne ograniczenia.

Wspierające otoczenie stwarza przestrzeń do rozwoju, bo daje nam bezpieczeństwo emocjonalne. Człowiek, który ma pewność, że w razie upadku ktoś go podniesie, odważa się podejmować ryzyko, eksplorować świat i próbować nowych rzeczy. Bliskość redukuje lęk, a akceptacja buduje poczucie wartości. W rodzinach, w których dominuje miłość i zrozumienie, dzieci wyrastają na osoby bardziej pewne siebie i otwarte na świat. W dorosłości dobrze funkcjonujące relacje sprawiają, że czujemy się zakorzenieni – mamy dokąd wracać, mamy komu opowiadać o swoich sukcesach i porażkach, a to daje nam siłę.

Z kolei brak wsparcia, toksyczne relacje czy samotność mogą prowadzić do kryzysów tożsamości, depresji i poczucia wyobcowania. Nieprzypadkowo w czasach rosnącej izolacji społecznej i technologicznego zastępowania relacji bezpośrednich komunikacją online coraz więcej osób doświadcza lęku i pustki egzystencjalnej. Człowiek bez relacji nie przestaje istnieć, ale traci część siebie – tę, która rozwija się w kontakcie, w dialogu, w bliskości.

Budowanie wspierających relacji wymaga pracy, ale jest to jedna z najważniejszych inwestycji w życie. To, kogo mamy obok siebie, wpływa na to, kim się stajemy. Jeśli otaczają nas ludzie, którzy w nas wierzą, zaczynamy wierzyć w siebie. Jeśli jesteśmy akceptowani, łatwiej nam zaakceptować siebie. W końcu, jeśli doświadczamy prawdziwego spotkania z innym, możemy naprawdę odnaleźć siebie.

Dodaj komentarz

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top