Im wyżej idziesz, tym ciszej robi się dookoła.

W górach to zjawisko jest dosłowne – im dalej od dolin, tym bardziej wycofuje się hałas świata. Ale ta sama zasada rządzi drogą wewnętrznego wzrastania.

Kiedy człowiek zaczyna wspinać się w górę – w przenośni, w życiu, w świadomości – zostawia za sobą warstwy gwaru, w które dawniej był zanurzony. Opada potrzeba udowadniania czegokolwiek komukolwiek, ucichają głosy krytyki, przestają interesować drobne konflikty. Z wysokości nie widać już szczegółów dolin, które wcześniej wydawały się ogromne.

Na wysokości – nie ma miejsca na rozproszenie.
Każdy krok jest uważny, wyważony, świadomy. Umysł pozostaje czysty i klarowny – pozbawiony nadmiaru, skupiony tylko na tym, co prawdziwe. Wszystkie dotychczasowe historie odsłaniają, kim jesteś i ile już uniosłeś jako człowiek. Siła zawsze tkwiła w małych krokach, w zaufaniu do własnych decyzji, w głębokim przekonaniu, że obrana droga jest właściwa. W szacunku do intuicji, do własnych przeżyć i doświadczeń, które stają się nauczycielami.

Wspinaczka w górę wymaga rezygnacji z ciężaru – z pozostawienia wszystkiego, co nie służy: podszeptów, cudzych oczekiwań, opinii i blokad. Im wyżej idziesz, tym bardziej ruch staje się płynny, a oddech pełny – wypełniający całe ciało spokojem.

Tam, gdzie zaczyna się wysokość, prawdziwą umiejętnością jest skupienie.
A koniecznością – całkowite odcięcie się od tego, co nie należy już do twojej drogi.

O samotności na wysokościach pisał Friedrich Nietzsche, podkreślając, że jasność widzenia przychodzi właśnie tam, gdzie milknie świat:
„Lód jest blisko, samotność olbrzymia – ale jak spokojnie wszystko leży w świetle! Jak swobodnie się oddycha na wysokościach!”
(F. Nietzsche, „Tako rzecze Zaratustra”, tłum. W. Berent, Warszawa: PWN).

To nie słowa o izolacji, lecz o przestrzeni, w której człowiek wreszcie może usłyszeć siebie bez zakłóceń.

W miarę przekraczania wysokości zmienia się jakość samotności. Nie jest już ciężarem ani pustką, lecz towarzyszką drogi. W samotności pojawia się miejsce na własne odpowiedzi – na trzeźwe spojrzenie na to, co było, i na to, co dopiero ma powstać. Każdy zdobyty metr uczy, że cisza nie jest brakiem, lecz pełnią, która pozwala odróżnić to, co istotne, od tego, co tylko głośne.

Dodaj komentarz

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top