O ZMIERZCHU
I ŚWICIE
MAGAZYN KULTURALNY
ISSN 3071-9445
FB IG

BJÖRK

„First you create this universe with sound, then it becomes real and you move into it.”

„Najpierw tworzysz ten wszechświat dźwiękiem. Potem staje się rzeczywisty i do niego wchodzisz.”

Björk powiedziała to w 2022 roku w rozmowie z NME, opowiadając o Fossorze. Zdanie dotyczyło sposobu, w jaki rozwijają się jej albumy, ale równie dobrze mogłoby opisywać całą jej drogę artystyczną. Od ponad trzydziestu lat muzyka jest dla niej początkiem większej konstrukcji. Z dźwięku wyrasta obraz, z obrazu kostium, film, przestrzeń, technologia. Powstaje świat, do którego można wejść.

Björk Guðmundsdóttir była jeszcze nastolatką, kiedy zaczęła działać na islandzkiej scenie punkowej, a międzynarodowa publiczność poznała ją pod koniec lat 80. jako wokalistkę The Sugarcubes. Solowy Debut z 1993 roku otworzył zupełnie inny rozdział. Od tego czasu kolejne płyty przynoszą nie tylko inną muzykę, ale również nową formę jej obecności.

Sama mówi o swoich albumach jak o odrębnych postaciach. Okładki porównuje do kart tarota. Na każdej próbuje stać się archetypem osoby, którą była w czasie powstawania danego materiału. Post należy do kobiety zafascynowanej wielkim miastem. Vulnicura wyrasta z rozpadu związku. Utopia miała być ruchem w przeciwną stronę – artystka żartobliwie nazywała ją swoim „albumem z Tindera”. Fossora schodzi pod ziemię, w stronę korzeni i grzybni.

Nawet imię Björk oznacza po islandzku „brzozę”. Trudno nie zauważyć tego szczegółu w biografii artystki, która tak często szukała języka dla relacji człowieka z tym, co organiczne. Nie chodzi przy tym o naturę jako motyw wizualny. Bardziej interesują ją mechanizmy: wzrost, rozpad, powtarzalność, zależność jednego organizmu od drugiego.

W Biophilii z 2011 roku ten sposób myślenia spotkał się z technologią. Album został pomyślany jako większy system obejmujący dziesięć utworów i powiązane z nimi interaktywne aplikacje. Odbiorca nie musiał pozostać słuchaczem. Mógł ingerować w struktury muzyczne i obserwować zależności między dźwiękiem, obrazem oraz zjawiskami przyrodniczymi. Projekt powstawał z udziałem programistów, projektantów, muzyków i artystów wizualnych.

W jednej z aplikacji planety krążące wokół gwiazdy sterowały partiami smyczków. W innej wirus atakował komórkę. Użytkownik mógł zatrzymać infekcję, ale wtedy zatrzymywała się również muzyka. Żeby usłyszeć utwór do końca, trzeba było pozwolić wirusowi zwyciężyć.

W 2014 roku Biophilia została pierwszą aplikacją do pobrania przyjętą do kolekcji nowojorskiego Museum of Modern Art. Kuratorka Paola Antonelli pisała wtedy o wielowymiarowości sztuki Björk:

„Sound and music are the spine, but never the confines.”

„Dźwięk i muzyka są kręgosłupem, ale nigdy nie wyznaczają granic”

Muzyka pozostawała centrum, ale kolejne projekty coraz wyraźniej pokazywały, jak wiele można wokół niej zbudować.

W 2000 roku Björk zagrała Selmę w Tańcząc w ciemności Larsa von Triera. Za tę rolę otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki w Cannes. Do filmu stworzyła również muzykę, a I’ve Seen It All otrzymało nominację do Oscara za najlepszą piosenkę.

Na ceremonię w 2001 roku Björk przyszła w sukni Marjana Pejoskiego. Biały łabędź oplatał jej ciało, a jego szyja spoczywała wokół jej własnej. Pod suknią artystka ukryła sześć jaj, które kolejno zostawiała na czerwonym dywanie. Ochroniarze podnosili je i biegli za nią, przekonani, że coś zgubiła.

„C’mon, you don’t bring eggs unless you want to take the piss, right?”

„No daj spokój, nie przynosi się jajek, jeśli nie chce się z tego trochę ponabijać, prawda?”

Björk wspominała później, że zaskoczyła ją powaga reakcji. Zamierzała zrobić żart z oscarowego rytuału, tymczasem suknia została potraktowana jak modowa deklaracja, którą należało natychmiast osądzić.

Z czasem kostium przesunął się jeszcze bliżej ciała. Twarz również stała się przestrzenią eksperymentu.

Od 2009 roku ważnym partnerem w budowaniu tego języka jest James Merry. Jego haftowane maski rozrastają się wokół oczu i policzków, przypominają kwiatostany, pióra, koralowce albo nieznane organizmy. Nie służą do przebierania Björk za kolejną postać. Raczej zmieniają sposób, w jaki widzimy ludzką twarz. To, co biologiczne, fantastyczne i technologiczne, może istnieć jednocześnie.

Współpraca jest jednym z fundamentów jej twórczości. Lista artystów, z którymi pracowała, prowadzi przez modę, film, sztuki wizualne, projektowanie i nowe technologie. Björk zaprasza innych do swoich projektów, ale bardzo pilnuje różnicy pomiędzy współpracą a autorstwem.

Ta różnica przez lata nie zawsze była oczywista dla otoczenia.

W 2015 roku, po wydaniu Vulnicury, mówiła o doświadczeniu kobiety komponującej i produkującej własną muzykę. Wcześniej przez dekadę była jedyną kobietą w zespołach. Nauczyła się wtedy, że jeśli chce przeprowadzić swój pomysł, czasem łatwiej będzie pozwolić innym uwierzyć, że wyszedł od mężczyzny.

„Everything that a guy says once, you have to say five times.”

„To, co mężczyzna mówi raz, kobieta musi powiedzieć pięć razy.”

Nie przedstawiała tej historii jako oskarżenia wobec konkretnych muzyków. Mówiła o mechanizmie, do którego sama nauczyła się dostosowywać. Do młodszych kobiet pracujących w muzyce zwróciła się wtedy jeszcze jednym zdaniem:

„You’re not just imagining things. It’s tough.”

„Nie wydaje wam się. To naprawdę jest trudne.”

Ekscentryczność jest łatwa do sfotografowania. Znacznie trudniej pokazać proces komponowania, produkcji czy wielomiesięcznego konstruowania koncepcji. Za zmieniającymi się postaciami pozostaje jednak autorka bardzo świadoma własnego języka i własnego autorstwa.

Vulnicura powstała po rozpadzie wieloletniego związku z Matthew Barneyem. Utopia próbowała odzyskać możliwość wyobrażenia sobie innej rzeczywistości. Przy Fossorze kierunek znów się zmienił. Pojawiły się grzyby, korzenie, ziemia i basowe klarnety. Brzmienie miało być ciężkie, niskie i niemal fizyczne – takie, w którym można znaleźć się „wewnątrz” basu.

W centrum tej płyty znalazła się również historia rodzinna.

Matka Björk, Hildur Rúna Hauksdóttir, zmarła w 2018 roku po długiej chorobie. Jej odchodzenie weszło do dwóch utworów: Sorrowful Soil i Ancestress. Pierwszy powstał wcześniej i odnosił się do ostatniego etapu życia matki. Ancestress stało się odpowiedzią na jej śmierć. Sama Björk określała je jako własne podejście do muzyki pogrzebowej.

Po pogrzebie pozostało w niej poczucie niedomknięcia. Ceremonia odbyła się w kościele, choć została przygotowana jako niereligijna. Björk wracała później myślami do filmowych rytuałów pożegnania – płonących łodzi, rozsypywania prochów ze skały, gestów odbywających się pod otwartym niebem. W jej własnym pożegnaniu zabrakło kontaktu z naturą.

„So I made up my own ritual.”

„Stworzyłam więc własny rytuał.”

Przez rok pracowała z reżyserem Andrew Huangiem i Jamesem Merrym nad filmowym pożegnaniem matki. Filmowali procesję w górskiej dolinie. Jedna z części powstała przy wulkanie. Björk tłumaczyła, że skoro opowieść dotyczy „energii matki”, wulkan staje się jej naturalnym nośnikiem.

Ancestress przyjęło formę epitafium. Björk zapisała wiele stron wspomnień, a później redukowała je, aż zostały słowa, które naprawdę chciała zachować. W nagraniu pojawia się również jej syn Sindri. Pamięć o jednej kobiecie przechodzi pomiędzy trzema pokoleniami.

Sorrowful Soil wyrasta z pytania o to, w jaki sposób opowiadamy o czyimś życiu po śmierci. Björk zaczęła przyglądać się samej formie nekrologu. Dlaczego sprowadza się go do dat, zawodu, małżeństwa i osiągnięć? Jak wyglądałby napisany z perspektywy matriarchalnej? Odpowiedzi szukała w biologii, macierzyństwie, ciele i ciągłości pokoleń. Kompozycja została rozpisana na dziewięć głosów, zamiast tradycyjnych czterech. Chór Hamrahlíð pracował nad nią podczas wieczornych prób przez całe lato.

Nie jest to jednak ostateczne pożegnanie. Pamięć zostaje wprawiona w ruch – między głosami, obrazami i kolejnymi pokoleniami. Jak wiele rzeczy w twórczości Björk, nie otrzymuje jednej, zamkniętej formy.

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

BJÖRK W BIELSKU-BIAŁEJ

Od 2 do 25 października 2026 roku w Bielsku-Białej prezentowana jest Echolalia – autorska wystawa Björk obejmująca trzy wielkoformatowe instalacje audiowizualne:

Ancestress (Przodkini),

Sorrowful Soil (Zasmucona ziemia)

Nerve Bloom (remix) (Rozkwit wrażliwości).

Każda z nich znajduje się w innym miejscu miasta, a wystawę można oglądać w dowolnej kolejności. Całość została zbudowana wokół pamięci, wspólnoty, natury i przemiany.

Nerve Bloom (remix) jest premierową realizacją przygotowaną we współpracy z polską malarką Natalią Kleszczewską. Artystka stworzyła postaci i tła, które weszły do wizualnego świata nowego utworu Björk. Instalacja łączy muzykę, malarstwo i ruchomy obraz.

Wystawa prezentowana jest w Willi Sixta Galerii Bielskiej BWA przy ul. Mickiewicza 24, Domu Handlowym Społem przy ul. 3 Maja 4 oraz kamienicy przy ul. Barlickiego 14/16.

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie wartościowy i chcesz, aby O Zmierzchu i Świcie mogło nadal publikować niezależne teksty, możesz wesprzeć Fundusz Rozwojowy Magazynu.

Więcej informacji znajdziesz na stronie O MAGAZYNIE .

ZASTRZEŻENIE

Treści publikowane w magazynie „O Zmierzchu i Świcie” mają charakter edukacyjny i popularnonaukowy. Nie stanowią porady medycznej, psychologicznej ani dietetycznej i nie zastępują konsultacji z lekarzem lub innym wykwalifikowanym specjalistą.

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top